|
Dostali jeden dzien, o tyle wniesli.
Generalnie stracili oni 4 dni jazd, więc może zorganizowaliby 3 na Silverstone i 1 w Barcelonie. Może dlatego proszą o te jeszcze trzy dni.
Potwierdziły się moje komentarze,że będą wnosić o prywatne testy.
Gdyby nie Kimi, cieszyłbym się gdyby tej zgody nie dostali.
wedlug mnie to powinny zespoly pozwolc na testy lotusa bo bylo by to chamskie z ich strony a lotus musi jakos te testy nadrobic bo na pewno lotus by sie zgodzl na testy innych bolidow
@maciejas10
Szlachetny to team LOTUS :))
@maciejas10
a wg mnie powinni dostać - jak najbardziej ale TEŻ na torze pod Barceloną.
Tor Silverstone ma zupełnie inną charakterystykę, tam można lepiej przetestować (znacznie efektywniej) elementy aero i ich pracę na bardzo szybkich i średnich partiach.
Barca poza prostą start/meta jest torem krętym ze średnimi i wolnymi zakrętami.
Testy na Silverstone byłyby nie dość że, "zadość uczynieniem" za nieobecność w Barcelonie, ale "nagrodą" i fortelem w stosunku do pozostałych ekip IMO
@Campeon Stracili 3 dni. W jeden dzień byli na torze, więc to się nie liczy.
Teoretycznie tak, ale praktycznie to stracili 4 dni.
Zgoda? A dlaczego? Czasu mieli mało,
Pamiętacie jakie joby HRT zbierało,
ile kopów dosięgnęło w zeszłym roku grzbietu,
ile padło na ten zespół róznych epitetów.
Z jednej strony, szkoda - z drugiej, niby czemu,
choć robiono wyjątki przecież niejednemu,
lecz tu - tak jak dla mnie, zespół ma okazję,
niczym McLareny poprawić swą jazdę.
Nie powinno być zgody na takie zabawy. Równie dobrze możnaby skasować cały ten kalendarz testowy i każdy sobie testuje, i jest kontrolowany albo przywrócić brak ograniczeń. Po to były te dni testowe dla wszystkich, aby wyrównać szanse. Ci sobie zrobią 3 dni dodatkowe, a Marussia czy HRT które ledwo skończą bolid nic nie protestują, tylko od razu na wyścigi. Gdyby mogli to pewnie dzień w dzień do GP wyjeżdżaliby kilometry. Regulamin jest jasny.
Z jednej strony - już choćby ze względu na Kimiego, potrzebującego praktyki po 2-letniej przerwie (zresztą Grosjean podobnie) - byłbym za. Z drugiej jednak - mam wątpliwości: każdy precedens może w przyszłości być sprytnie wykorzystywany do nadużyć (celowe "zawalenie" sesji - pozorowany "autosabotaż" - żeby zyskać np. czas na skopiowanie i przetestowanie jakiegoś pomysłu konkurencji itp.)... Dostaną ten dodatkowy czas - fajnie. Nie dostaną - trudno. Dura lex, sed lex...
Naprawde zaczynacie bredzic. Kto normalny zawalalby cztery dni zeby dostac jeden? Toc to jest bez sensu...
| Kajt, 23.02.2012 12:08 | ![zgłoś do moderacji [!]](../forum/styles/subsilver2/imageset/pl/icon_post_report.gif) | |
@karlito Masz rację, regulamin jest jasny - mają prawo na prywatne testy, jeżeli inne ekipy się zgodzą.
@jpslotus72 - jest coś takiego, jak domniemanie niewinności, to, że komuś nie poszła sesja nie znaczy wcale, że pędzi do fabryki coś kopiować - zbyt duże koszta i ryzyko, że się nie powiedzie/nie dostaną zgody, a stracą dni testowe. Nikt logicznie myślący tak by nie postąpił - po prostu się nie opłaca. Dura lex, sed lex mówisz, masz rację, jednak prawo do prywatnych testów mają i to jest zapisane w regulaminie, choć obwarowane wyżej wspomnianą potrzebą uzyskania konsensusu od wszystkich stron.
Zgoda na coś takiego to inwestycja każdego zespołu na przyszłość - nigdy nie wiadomo kiedy wypadnie coś niespodziewanego innej ekipie, wtedy można użyć argumentu: "Poparliśmy Was wtedy, teraz Wy nas poprzyjcie".
Dla mnie jak dostaną tylko jeden dzień to jest to załosne Mercedes opuścił jeden dzień i dostał jeden dzień ,a lotus stracil 3 dni (może nawet i 4... ) i dostać mają jeden dzień? Bez sensu i nie można tutaj się wypierać "bo Mercedes miał późniejszą prezentacje" bo tak samo mogli wykorzystać ten dzień w celach skopiowania czegoś ,więc dla mnie głupota totalna
| Kajt, 23.02.2012 12:27 | ![zgłoś do moderacji [!]](../forum/styles/subsilver2/imageset/pl/icon_post_report.gif) | |
@xdomino996 chodzi o to, że Mercedes miał to zaplanowane, a Lotus miał zaplanowane 4 dni w Barcelonie w pierwszej tamtejszej sesji, więc ten jeden dzień dostaje niejako z litości.
Mysle, ze inne zespoly sie zgodza. W koncu im tez sie moga zdarzyc kiedys problemy i sami by chcieli wtedy nadrobic. W koncu Lotus nie prosi o dodatkowe dni, tylko o wykorzystanie dni straconych.
Do tych, ktorzy cos tam bredza o regulaminie - Po pierwsze, Lotus nie bedzie mial dodatkowych dni, tylko wykorzysta dni, ktore im przysluguja. Po drugie, mala ilosc testow obecna dzisiaj w F1, to bardziej porozumienie pomiedzy zespolami, niz przepisy narzucone przez FIA.
@rentonB
Odnosiłem się do opcji trzydniowej sesji (ze źródła: "Embattled Lotus will ask its Formula One rivals for permission to conduct a three-day private test after it has resolved a chassis flaw."). Wymiana trzech dni na jeden niewątpliwie byłaby bez sensu. Mój hipotetyczny przykład był może nieco uproszczony i naciągany (kombinowanie w celu kopiowania jakichś nowinek) - ale ogólnie chodzi mi o to, ze taki precedens stwarza lukę, która może być w przyszłości wykorzystywana niekoniecznie w duchu fair play... Możemy oczywiście wierzyć w sportowe, czyste i szlachetne intencje wszystkich ekip - naiwność nie jest karalna...
Przepisy, nawet jeśli nie są idealne, powinny być w miarę możliwości jasne i konsekwentnie przestrzegane - inaczej zawsze może dojść do jakichś nadużyć. Uzależnianie wyjątków od konsensusu wszystkich ekip jest pozornie uczciwym rozwiązaniem - jednak jest ono skuteczne tylko przy założeniu wspomnianej postawy fair w przypadku wszystkich zainteresowanych (a ponieważ ich interesy mogą być sprzeczne, stwarza to możliwość do nie tyle moralnego, co "technicznego szantażu").
Ryzyko awarii czy konstrukcyjnej niedoróbki jest wpisane w ten "biznes". Tym razem dotyczy to akurat zespołu, któremu kibicuję - ale staram się patrzeć na sprawę obiektywnie. "Staram się" - to nie znaczy, że na pewno mi się to udaje...
|