Położona w belgijskich Ardenach miejscowość Spa jest od dosyć dawna znana ze źródeł wód mineralnych. Bogatą w żelazo wodą kurował się tu między innymi car Rosji, Piotr Wielki. Aby zapewnić jakąś rozrywkę zjeżdżającym z całego świata turystom, lokalne władze postanowiły otworzyć kasyno. Kiedy jednak atrakcja ta okazała się niewystarczająca, w 1920 roku na pomysł zorganizowania wyścigów na układających się w trójkąt okolicznych drogach wpadli szef lokalnej gazety La Meusa, Jules de Thier i dyrektor komisji do spraw sportu w Royal Automobile Club Belgium, Langlois van Ophem. Miał to być już drugi zamknięty tor uliczny w Ardenach. Pierwszy – Circuit des Ardennes, nazywany również Bastogne – był używany w latach 1902-1903 i miał długość ponad 80 kilometrów. Był to jednocześnie pierwszy na świecie tego typu tor, gdyż w tamtych czasach wyścigi odbywały się głównie od miasta do miasta, a nie na zamkniętych pętlach.
Zaproponowany przez de Thiera tor był znacznie krótszy, gdyż miał niespełna 15 kilometrów długości. Zaczynał się nieopodal wioski Francorchamps, następnie biegł przez dolinę ze strumieniem o nazwie Eau Rouge, a potem pod górę w kierunku Les Combes, gdzie zakręcał w lewą stronę w kierunku wioski Burnenville. Tam wreszcie skręcał w prawą stronę i biegł dnem doliny po dosyć prostych drogach w kierunku miejscowości Stavelot. Kolejny zwrot w prawo i powrót pod górkę w kierunku Francorchamps, z minięciem po drodze wioski Blanchimont – tak właśnie wyglądał pierwotny, bardzo szybki i zarazem wymagający układ toru Spa-Francorchamps. Inauguracyjny wyścig został zaplanowany na sierpień 1921 roku, ale został odwołany, gdyż zgłosił się tylko jeden uczestnik.

W końcu tor został zainaugurowany przez motocyklistów w 1922 roku, a dwa lata później po raz pierwszy zorganizowano tu 24-godzinny wyścig w Spa. Jest to drugi po Le Mans rozgrywany do dziś wyścig wytrzymałościowy i choć nie zyskał tak wielkiej sławy jak pierwowzór, to jednak jest tylko o rok młodszy. Tymczasem pierwszy międzynarodowy wyścig dla bolidów jednomiejscowych po raz pierwszy rozegrano na torze Spa-Francorchamps w 1925 roku. W imprezie tej wzięło udział siedem samochodów, a zwycięstwo odniósł słynny kierowca Alfy-Romeo, Antonio Ascari (ojciec późniejszego dwukrotnego mistrza świata, Alberto). W okresie od połowy lat dwudziestych do rozpoczęcia II Wojny Światowej królowały tu wyścigi motycklowe, 24-godzinny wyścig wytrzymałościowy, a także Grand Prix Belgii.
Tuż przed wybuchem wojny obiekt ten wzbogacił się o nowy zakręt Raidillon, który zastąpił wolny fragment toru w okolicy Eau Rouge. W ten sposób powstała słynna kombinacja dwóch bardzo szybkich zakrętów Eau Rouge i Raidillon, wyróżniająca się gwałtowną zmianą elewacji. Stanowiła ona spore wyzwanie dla kierowców, ale jednocześnie zapewniała niesamowite wrażenia podczas pokonywania jej. Po tej zmianie tor Spa stał się jeszcze szybszym, a w zasadzie najszybszym torem wyścigowym w Europie, wyraźnie odróżniającym się od nie mniej spektakularnego niemieckiego Nurburgringu, który był jednak znacznie bardziej kręty i co za tym idzie dosyć wolny.
Po siedmioletniej przerwie, spowodowanej zmaganiami wojennymi, wyścigi powróciły na tor Spa-Francorchamps w 1947 roku. Sukcesy zaczęła wówczas odnosić następna generacja wspaniałych kierowców, takich jak Alberto Ascari, Juan Manuel Fangio, czym Jim Clark, który w latach 60-tych triumfował tu aż cztery razy z rzędu. Wkrótce jednak postęp techniczny i związany z nim wzrost prędkości bolidów spowodował, iż tor ten stał się wręcz zbyt szybki i co za tym idzie bardzo niebezpieczny. W 1960 roku podczas weekendu Grand Prix zginęło dwóch brytyjskich kierowców: Chris Bristow i Alan Stacey, a dwaj inni: Stirling Moss i Michael Taylor zostali poważnie ranni. Był to najtragiczniejszy weekend w historii wyścigów Formuły 1, aż do Imoli w 1994 roku. W międzyczasie do listy prestiżowych imprez na torze Spa dołączył wyścig na 1000 km, w którym aż pięciokrotnie triumfował lokalny kierowca, Jacky Ickx.
Ze względu na wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa, Grand Prix Belgii została usunięta z kalendarza wyścigów Formuły 1 w 1969 roku. W trakcie dwuletniej przerwy dokonano pewnych zmian, mających na celu poprawę bezpieczeństwa. Na niewiele się to jednak zdało, zresztą trudno było zapewnić bezpieczeństwo na tak długiej trasie, biegnącej niejednokrotnie blisko zabudowań. W tej sytuacji po 1970 roku zaprzestano rozgrywania wyścigów Formuły 1 na tym obiekcie. Po kolejnej rocznej przerwie Grand Prix Belgii przez krótki czas rozgrywana była na przemian na torach Nivelles i Zolder, a od 1975 już tylko na Zolder. Tymczasem w Spa nadal odbywały się inne wyścigi, w których ginęli kolejni ludzie, aż w końcu zapadła decyzja o gruntownej przebudowie tego obiektu.
Pomysłodawcy nowego projektu chcieli przynajmniej częściowo zachować dotychczasowy charakter toru Spa-Francorchamps, tak więc zdecydowali się na zastąpienie najbardziej niebezpiecznego odcinka pomiędzy Les Combes i Blanchimont nową, znacznie krótszą sekcją, natomiast reszta toru pozostała w zasadzie bez zmian. Końcowy rezultat został przyjęty bardzo entuzjastycznie i choć tor został skrócony do niespełna siedmiu kilometrów, to jednak nadal był niepowtarzalny. Inauguracja nowej wersji Spa-Francorchamps nastąpiła w 1979 roku, ale na powrót Formuły 1 trzeba było czekać aż do 1983 roku. Był to jednak trwały powrót, zakłócony jak dotąd tylko w 2003 roku, kiedy to ze względu na wprowadzenie zakazu reklamy wyrobów tytoniowych Grand Prix Belgii została na jeden rok usunięta z kalendarza wyścigów Formuły 1. Na szczęście udało się jakoś zaradzić tej sytuacji i skończyło się tylko na dwuletniej przerwie.
Do początku lat 90-tych ubiegłego stulecia najczęściej wygrywającym tutaj kierowcą był nieżyjący już Ayrton Senna. W 1992 roku rozpoczęła się jednak dominacja innego kierowcy, Michaela Schumachera, który właśnie na torze Spa-Francorchamps odniósł swoje pierwsze zwycięstwo. Do 2002 roku włącznie Niemiec wygrywał tutaj aż sześciokrotnie i przy każdej okazji zawsze podkreśla, że jego zdaniem jest to bez wątpienia najlepszy tor wyścigowy na całym świecie. Zdanie to podziela wielu innych kierowców, a także ogromna rzesza fanów wyścigów samochodowych. Przed tegorocznym wyścigiem dokonano zmiany w okolicy słynnej szykany Bus-stop, która w zasadzie przestała już być szykaną, a już na pewno straciła swój dotychczasowy charakter. Zmiana ta nie powinna jednak wpłynąć zbyt negatywnie na ogólną charakterystykę toru Spa-Francorchamps.
Zobacz także: informacje na temat najbliższego / ostatniego wyścigu na torze Spa-Francorchamps.
Źródło: Spa-Francorchamps.be, Formula 1 homepage of GP results & history, GrandPrix.com, Motor Racing Circuits Database